Okolica
  • Kryminałki
  • LGD
  • Sport
  • Stowarzyszenie Warka
  • Ochrona Zdrowia

Ogłoszenia drobne

Wynajem lokalu - Białobrzegi

Wynajem lokalu - Białobrzegi

LOKAL UŻYTKOWY DO WYNAJĘCIA BIAŁOBRZEGI, KRAKOWSKA 4A 260 M2 Bardzo dobra lokalizacja.... Read more...
Joomla Templates and Joomla Extensions by ZooTemplate.Com

Gościmy

Odwiedza nas 32 gości oraz 0 użytkowników.

Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomVision.Com
Spotkanie Wigilijne w Starej Wsi

Spotkanie Wigilijne w Starej Wsi

2016-12-15 10:51:13 - 420 Odsłon

Spotkanie Wigilijne Stowarzyszenia ze Starej Wsi Władysław Piątkowski Wójt Gminy Belsk Duży wziął udział w Pierwszym Spotkaniu Wigilijnym Stowarzyszenia Aktywni Kulturalnie, które odbyło się 9 grudnia 2016 roku w sali świetlicy wiejskiej w Starej Wsi.  W spotkaniu uczestniczyły członkinie Stowarzyszenia oraz zaproszeni goście, wśród których byli min. Renata Ostatek Sekretarz Urzędu Gminy, Skarbnik Joanna Ciamarczan oraz Andrzej Kuligowski Sołtys Starej Wsi. Było ono okazją do wspólnego połamania się opłatkiem. Życzenia złożyła gościom Prezes Stowarzyszenia Iwona Klaus, a także w imieniu…

Czytaj więcej...

Wielki sukces Mateusza Błońskiego

Wielki sukces Mateusza Błońskiego

2016-12-15 10:28:45 - 411 Odsłon

Wielki sukces Mateusza Błońskiego - ucznia kl. II a Publicznej Szkoły Podstawowej im. Tadeusza Kościuszki w Błędowie Bardzo nas cieszy, kiedy uczniowie osiągają wysokie wyniki w  konkursach, zawodach sportowych, przeglądach czy w innych formach rywalizacji. Świadczy to o dobrej pracy wszystkich – uczniów, nauczycieli i rodziców. Sukces każdego ucznia jest sukcesem prowadzącego go nauczyciela i całej szkoły. Nasi uczniowie dostarczają nam wielu powodów do dumy! Mateusz Błoński – uczeń klasy II a został laureatem XIV edycji konkursu ekologicznego "Czystym powietrzem…

Czytaj więcej...

Grójec - 6,5 tys nielegalnych papierosów

Policjanci zabezpieczyli ponad 6,5 tysiąca paczek nielegalnych papierosów

środa, 26 października 2016

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą z grójeckiej komendy zabezpieczyli ponad 6,5 tysiąca paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Funkcjonariusze zatrzymali także mężczyznę w wieku 33 lat oraz 53-letnią obywatelkę Ukrainy. Uszczuplenie podatku akcyzowego oszacowano w tym przypadku na niemal 110 tysięcy złotych na szkodę Skarbu Państwa.

Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z grójeckiej komendy na podstawie wcześniej zebranych informacji, dokonali jednoczesnego przeszukania czterech posesji na terenie miasta i gminy Grójec. Mundurowi w sumie znaleźli ponad 6,5 tys. paczek papierosów różnego rodzaju. Do tego funkcjonariusze zabezpieczyli jeszcze pół kilograma tytoniu, kilka tysięcy jednostkowych opakowań oraz dwie maszyny służące do foliowania kartonów. Straty Skarbu Państwa z tytułu nieodprowadzonych podatków wstępnie oszacowano na ponad 110 tys. złotych.

Do sprawy zatrzymano 33-letniego mieszkańca Grójca oraz przebywającą w tym samym mieście 53-letnią obywatelkę Ukrainy. Zatrzymanym grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna oraz przepadek nielegalnego towaru.

Autor: podkom. Agnieszka Wójcik/AC

LINK DO ZDJĘĆ

Dane drogowe - powiat grójecki

Zdecydowane działanie policjantów w trosce o bezpieczeństwo, w świetle niepokojących danych z dróg

piątek, 21 października 2016

Policjanci często powtarzają, że bezpieczeństwo to nasza wspólna sprawa. To oczywiste, bo sfera szeroko rozumianego bezpieczeństwa dotyka każdego człowieka. W świetle ostatnich danych i sygnałów społecznych, docierających między innymi poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, uwaga mundurowych szczególnie mocno koncentruje się na bezpieczeństwie wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Niestety dane, którymi dysponują policjanci obligują nie tylko do intensywnych działań profilaktycznych i edukacyjnych, ale także do wyciągania konsekwencji prawnych od osób decydujących się w świadomy sposób na łamanie przepisów.

 

Rok 2014 to 119 wypadków na drogach powiatu grójeckiego (w których zginęło 13 osób, a 161 zostało rannych), podsumowanie roku 2015 wykazało 118 wypadków (z 23 ofiarami śmiertelnymi i 161 rannymi). W roku bieżącym zaistniało już 116 wypadków, w których życie straciło 19 osób, a 159 zostało rannych.

 

Jednym z głównych priorytetów Policji jest ograniczanie tragedii na drogach. Do niebezpiecznych zachowań przyczyniają się przedstawiciele praktycznie wszystkich uczestników ruchu drogowego – kierujący autami osobowymi, ciężarowymi, sprzętem rolniczym (w powiecie grójeckim w roku 2016 doszło już do 4 wypadków z udziałem ciągników rolniczych i 6 kolizji, jedna osoba zginęła, a 2 zostały ranne), ale i rowerzyści oraz piesi. 

 

Nie tylko policyjna statystyka jest wskazówką dla naszych działań, bo nieocenione są na bieżąco przekazywane sygnały od lokalnych społeczności. To wnioski z cyklicznych debat na szczeblu powiatowym i gminnym, a od miesiąca informacje zgłaszane poprzez Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa. W powiecie grójeckim 29 zgłoszeń dotyczyło zaobserwowanych przez mieszkańców zagrożeń dotyczących bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Aż 20 z nich mówiło o przekraczaniu dozwolonej prędkości. Każda tego typu informacja jest weryfikowana i jest impulsem do kierowania patroli w odpowiednie miejsca, z odpowiednimi zadaniami.

 

Troska o bezpieczeństwo poprzez intensywne kontrole zaowocowała w tym roku między innymi wyeliminowaniem z dróg powiatu aż 386 kierujących, którzy zdecydowali się kierować pojazdami po wypiciu alkoholu. To o prawie 50% więcej takich osób niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. 

 

Jak obrazują dane z okresu styczeń – październik 2016, 356 nieodpowiedzialnych kierowców, którzy zdecydowali się popełnić inne, rażące wykroczenia poniosło konsekwencje w postaci zatrzymania prawa jazdy (w roku 2015 było ich 232), w 239 sytuacjach policjanci zatrzymywali dowody rejestracyjne pojazdów (w 2015 – 275 dowodów). Często ich stan techniczny powoduje realne zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi.

 

Aktualnie niezwykle ważną kwestią jest bezpieczeństwo pieszych. Przy szybko zapadającym zmroku przypominamy o noszeniu odblasków. W terenie niezabudowanym jest to obligatoryjne, ale apelujemy o ich stosowanie nie tylko ze względu na przepis!

 

Zespół prasowy / KPP Grójec

Okradali balkony - wpadli

Kradli rzeczy z osiedlowych balkonów. Wpadli na gorącym uczynku

czwartek, 20 października 2016

Grójeccy policjanci podczas patrolowania miasta zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy chwilę wcześniej ukradli ubrania i rzeczy codziennego użytku z osiedlowych balkonów. Mężczyźni już usłyszeli zarzuty, teraz za swoje nocne czyny odpowiedzą przed sądem.

W nocy z poniedziałku na wtorek podczas patrolowania miasta uwagę grójeckich policjantów zwróciły dwie osoby, które coś pakowały obok jednego z kontenerów. Jak się szybko okazało byli to mężczyźni dobrze znani lokalnej Policji. 17 i 32-latek właśnie chowali rzeczy, które chwilę wcześniej ukradli z osiedlowych balkonów. Wchodzili na balkony mieszkań znajdujących się na najniższych poziomach bloków, wszystko po to żeby zabrać ubrania dziecięce, buty różnych marek, suszarkę ubraniową, walizkę z zawartością oraz inne drobne przedmioty codziennego użytku.

Sprawcy usłyszeli już zarzuty kradzieży. Teraz za swoje nocne czyny odpowiedzą przed sądem. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Autor: podkom. Agnieszka Wójcik/AC

72 rocznica Bitwy pod Gruszką

OBCHODY 72 ROCZNICY BITWY PARTYZANCKIEJ POD GRUSZKĄ

Środowisko Gwardii Ludowej, SLD, Stowarzyszenie Pokolenia  i Wojewódzki Oddział Świętokrzyski Związku Weteranów i Rezerwistów WP zorganizowało  w dniu 25 września 2016 r.,  uroczystości związane z 72 rocznicą bitwy partyzanckiej pod  Gruszką.

Wspomniane uroczystości odbyły się pod pomnikiem upamiętniającym to wydarzenie w miejscowości Gruszka – Jóźwików (powiat konecki, woj. świętokrzyskie ) gdzie w dniach 29-30 września 1944 r stoczona  została bitwa pomiędzy partyzantami z Gwardii Ludowej (ok. 1500 osób) a  kilkutysięczną formacją  niemieckiego wojska i policji.

Siły niemieckie próbowały, bezskutecznie, otoczyć i zniszczyć siły partyzanckie, które zadając Niemcom poważne straty, przebiły się z okrążenia i  skierowały na wschód do lasów koneckich i suchedniowskich.

W uroczystościach uczestniczyli zaproszeni goście w osobach:

- przewodniczący organizacji świętokrzyskiej SLD Andrzej Szejna;

- konsul Federacji Rosyjskiej  w Krakowie Aleksander Minin;

- gen. ks. biskup kapelan kombatantów archidiecezji częstochowskiej Stanisław Respondek

- przedstawiciele  gmin z terenu walk partyzanckich;

- poczty sztandarowe związków i stowarzyszeń  kombatanckich;

  Na tą uroczystość licznie stawili się, członkowie Związku Weteranów i Rezerwistów WP Wojewódzkiego Oddziału Świętokrzyskiego w Kielcach z prezesem płk Janem Szpakiem

Wojewódzkiego Oddziału Małopolskiego w Krakowie z jego Prezesem bosm. w st. spocz. Ryszardem Tutakiewiczem oraz Wojewódzkiego Oddziału Mazowieckiego w Warszawie z jego Prezesem pł w st. spocz. Władysławem Dobrzańskim i ze swymi Oddziałami Powiatowymi z Grójca i Radomia.

W uroczystościach brała udział liczna rzesza harcerzy i młodzieży z Końskich.

W porównaniu z ubiegłymi latami frekwencja była mniejsza i po raz pierwszy nie uczestniczyło w nich wojsko. Apel pamięci ofiar II wojny światowej i poległych w tej bitwie partyzanckiej odczytała harcerka z Hufca Końskie.

Przemawiający do zgromadzonych przewodniczący organizacji świętokrzyskiej SLD i eurodeputowany Pan Andrzej Szejna ocenił negatywnie działalność obecnego rządu tworzącego nową historię, nie licząc się z faktami i relacjami osób tamtego okresu, siejąc w narodzie nienawiść do tych, którzy walczyli u boku Armii Radzieckiej. Krew przelewana podczas II wojny światowej bez względu na to, czy byli to żołnierze AK, żołnierze AL., czy innych formacji wojskowych, miała ten sam kolor: czerwony i nie wolno licytować kto ma większe zasługi w walce z niemieckim okupantem.

Pouczającą i pełną wzniosłych słów do zgromadzonych przemowę wygłosił gen. ks. biskup kapelan kombatantów archidiecezji częstochowskiej Stanisław Respondek. Podkreślił w niej ofiarność całego społeczeństwa polskiego w walce z niemieckim okupantem i nie powinno się oceniać ich zasług biorąc pod uwagę przynależność do określonej formacji wojskowej czy orientacji politycznej.

Konsul Federacji Rosyjskiej  w Krakowie Aleksander Minin oprócz wspomnień wspólnej walki żołnierza polskiego i radzieckiego i udziału żołnierzy radzieckich wraz z partyzantami GL w bitwie pod Gruszką poruszył problem narastających aktów wandalizmu pomników i miejsc pochówku żołnierzy radzieckich na ziemiach polskich.

Patriotyczny charakter tej uroczystości zapewniał chór „NOWINY” z Nowin wykonując cykl pieśni partyzanckich ale największe brawa otrzymała 7-mio letnia solistka znana z programu „Mali Giganci” Ania Wieleńska.

Powiatowy Oddział Grójecki ZWiR WP w Grójcu reprezentowało 13-stu członków wystawiając poczet sztandarowy w składzie: dowódca pocztu – płk w st. spocz. Henryk Szymczak, sztandarowy – st. sierż. rez. Leszek Dolina i asystujący mł. chor. w st. spocz. Jerzy Kasica i składających wiązankę od POG ZWiR WP w osobach: ppłk w st. spocz. Stanisław Gliński, Kol. Ryszard Dalba, st. sierż. w st. spocz. Bogusław Mroziewicz, kpr. w st. spocz. Dariusz Bladowski, Cezary Pasternak (harcerz – wnuczek prezesa).

Organizatorzy zadbali o to aby po uroczystościach można było przy gorącym bigosie spotkać się i porozmawiać z kolegami z innych związków i stowarzyszeń a aura tego dnia temu sprzyjała.

 

 

Stanisław GLIŃSKI


delegacja ROP ZWiR WP – z wiązanką Prezes WOM ZWiR WP płk w st. spocz. Władysław Dobrzański

 

delegacja POG ZWiR WP z wiązanką (od lewej): st. sierż. w st. spocz. Bogusław Mroziewicz, kpr. w st. spocz. Dariusz Bladowski, ppłk. w st. spocz. Stanisław Gliński, Cezary Pasternak (wnuczek prezesa), Kol. Ryszard Dalba

 

poczet sztandarowy POG ZWiR WP (od lewej) : d-ca pocztu płk w st. spocz. Henryk Szymczak; sztandarowy – st. sierż. rez. Leszek Dolina; asystujący – mł. chor. w st. spocz. Jerzy Kasica

zdjęcie zbiorowe (od lewej): Kol. Kol. Zb. Cegiełkowski, M. Chochlewicz, Sz. Chochlewicz, B. Mroziewicz, D. Bladowski, R. Dalba, T. Mroziewicz, B. Glińska siedzi C. Pasternak

"Co po gradzie?" - A. Kazimierczak

Co po gradzie ? Rozmowa z Andrzejem Kazimierczakiem –wiceprezesem Związku Sadowników RP

Od kilku lat sadownicy borykają się z niekorzystnymi zjawiskami atmosferycznymi . W tym roku po raz kolejny dotknęła ich klęska gradobicia. Zostały uruchomione mechanizmy pomocy dla poszkodowanych? Czy mógłby Pan przybliżyć ich działanie?

Tak. Tegoroczne lato było bardzo niekorzystne pod względem zjawisk atmosferycznych a w szczególności gradobicia. Duża część obszarów upraw sadowniczych została zniszczona przez te zjawiska. Niektóre gospodarstwa utraciły prawie 100% swoich plonów i dochodów. Ci sadownicy byli i są najbardziej zainteresowani jakąkolwiek pomocą wsparcia. Niestety informacje jakie docierają ze strony Ministerstwa Rolnictwa nie są optymistyczne. Producenci mogą ubiegać się o umorzenia podatku rolnego w swoich gminach, oraz mogą liczyć na kredyty preferencyjne. Naszym zdaniem jako Związku Sadowników jest to dalece niewystarczające, ponieważ duża część sadowników posiada kredyty związane z inwestycjami w swoich gospodarstwach i zaciągnięcie kolejnego nie tylko nie pomoże ale wręcz pogorszy i tak już złą sytuację finansową gospodarstw.

W jakiej skali tragedia gradobicia dotknęła gminę Błędów?

Gmina Błędów chyba najbardziej została dotknięta gradem z całego powiatu grójeckiego. Szacuje się że obszar zniszczeń objął około 60-70% powierzchni gminy. Część upraw zniszczona jest doszczętnie. Owoce na tych kwaterach są tak mocno pouszkadzane, że nawet ochrona chemiczna nie zabezpieczyła ich przed gniciem i opadaniem.

W świetle zmian w przepisach, aby przysługiwała pomoc finansowa musi zostać zniszczone 70 % konkretnej uprawy? Czy wielu sadowników spełni te warunki?

Śmiem twierdzić, że w świetle obecnych, nowych przepisów znaczna część producentów nie będzie mogła skorzystać z dostępnej pomocy finansowej. Jak wszyscy wiemy owoce uszkodzone albo zniszczone przez grad nie można zakwalifikować jako owoce deserowe. Jedynym wyjściem jest sprzedaż do przemysłu przetwórczego. Dlatego z punktu widzenia sadownika jabłka w tych gospodarstwach są zniszczone całkowicie, a od strony prawnej część z nich nadaje się do sprzedaży (ale tylko na przemysł). Dlatego wiele gospodarstw nie będzie miało 70% zniszczeń a co za tym idzie pomoc finansowa będzie mocno zredukowana.

W minionych latach wielu sadowników mogło odnowić produkcję dzięki działaniu 126. Teraz przepisy uległy zmianie, jak Pan ocenia te zmiany?

Nowe przepisy oceniam negatywnie. Teraz z byłego działania 126, czyli w myśl nowych przepisów, będzie można skorzystać tylko pod konkretne cele. Np. gdy ubytki w środkach trwałych (ubytki w nasadzeniach ) przekroczą 30% to działania będą skierowane tylko na nasadzenia (czyli na uzupełnienie kwater). Nie będzie można w ramach tych przepisów dokonać np. zakupu sprzętu lub maszyn.

Podczas protestu w Warszawie, zgłosiliście postulaty m in. do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, czy jest już jakaś reakcja?

Niestety do tej pory nie ma żadnej odpowiedzi ze strony Ministerstwa Rolnictwa ani innych urzędów, w których składaliśmy petycje. Przypomnę, że w czasie manifestacji zgłosiliśmy wiele postulatów dotyczących sytuacji w branży. Wśród nich jest jeden, w którym domagamy się, aby była możliwość wycofania z rynku owoców na biogazownie rzędu 300-400 tys ton z funduszy Unii Europejskiej. Ale do tego potrzebne jest zaangażowanie polskiego ministra na forum europejskim. Niestety z informacji jakie do nas docierają w tej sprawie nic się nie robi. Chcę powiedzieć, że wycofanie takiej ilości towaru z przeznaczeniem na biogaz spowodowałoby zahamowanie spadku cen zarówno jabłka przeznaczonego do przetwórstwa jak i owoców deserowych.

Co Pan sądzi o obietnicach składanych w Wilkowie podczas spotkania w dniu 25 czerwca ? Dlaczego ZSRP nie został zaproszony ?

Istotnie po fali gradobicia 25 czerwca w Wilkowie ( gmina Błędów ) odbyło się spotkanie z parlamentarzystami związanymi z obecną władzą. Na tym spotkaniu padło wiele obietnic. Niestety na obietnicach się skończyło. Sadownicy zostali pozostawieni sami ze swoimi problemami. Nie ma, stwierdzam to z ubolewaniem, żadnej realnej pomocy dla tych gospodarstw.

 

 

Dokąd zmierza grójecki szpital

Dokąd zmierza grójecki szpital

W Powiatowym Centrum Medycznym w Grójcu w zatrważającym tempie ubywa doświadczonych lekarzy, za to do monstrualnych rozmiarów rozbudowywana jest administracja – alarmują członkowie Klubu Radnych Powiat Sprawny i Przyjazny.

Mam wrażenie, że zarząd powiatu i kierownictwo spółki sami pogubili się w swoich działaniach. Nie jesteśmy informowani o strategii rozwoju szpitala, odnosimy wrażenie, że takowa nie istnieje. Stale ukrywany jest przed nami stan finansów Powiatowego Centrum Medycznego (PCM – szpitala w Grójcu) , a to zapewne dlatego, że się systematycznie pogarsza. Kiedy na komisji zdrowia rady powiatu zapytaliśmy panią prezes Marzenę Barwicką o dokumenty na ten temat, obraziła się i razem ze starostą Markiem Ścisłowskim opuścili salę – mówi Krzysztof Ambroziak, przewodniczący opozycyjnego Klubu Radnych Powiat Sprawny i Przyjazny (KRPSiP).

To, że w grójeckiej spółce zacznie dziać się źle przewidywaliśmy w maju, kiedy zarząd powiatu zlikwidował, naszym zdaniem bezprawnie, radę nadzorczą w spółce Powiatowe Centrum Medyczne ( PCM )– zwraca uwagę Janusz Karbowiak, radny Z klubu Powiat Sprawny i Przyjazny . – Najprawdopodobniej radę nadzorczą spotkała kara za to, że nieprzychylnym okiem patrzyła na rozbudowę administracji spółki kosztem białego personelu. Zwyciężyła potrzeba namnożenia stanowisk dla kolegów i partnerów politycznych – dodaje.

Czystki i co dalej?

Najbardziej radnych opozycji w radzie powiatu niepokoi zmniejszająca się liczba lekarzy w placówce. Bo to już zahamowało rozwój szpitala, ale w perspektywie zagraża pacjentom.

Nikt z nas nie wie, w którym kierunku podąży szpital. Pani prezes nie rozmawia z lekarzami. Jej zachowanie powoduje, że kolejne osoby odchodzą z pracy – zauważa Walid Tennou, przewodniczący grójeckiego oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy. Obecni i byli pracownicy PCM (szpitala) mówią o fatalnej, nerwowej atmosferze w placówce; niektórzy wspominają o zastraszaniu, boją się odzywać.

O efektach „dobrej zmiany” w szpitalu w połowie sierpnia przekonał się długoletni ordynator oddziału chorób wewnętrznych Zbigniew Binio. Od pewnego czasu przestrzegał kierownictwo spółki, że mała liczba lekarzy na jego oddziale (czterech, gdy optymalnie powinno być ośmiu) zagraża bezpieczeństwu pacjentów i może skutkować niewykonaniem kilkumilionowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Sam również szukał medyków zainteresowanych pracą na grójeckiej internie. W odpowiedzi od prezes Barwickiej otrzymał… wilczy bilet – został zwolniony dyscyplinarnie pod pretekstem złego poinformowania przełożonych o tygodniowym urlopie. – Zachowałem się zgodnie z panującym od wielu lat zwyczajem, zwróciłem się o ten urlop odpowiednio wcześnie. Poszedłem na wolne w pełnym przekonaniu, że wszystko zrobiłem prawidłowo i urlop został mi przyznany, a na oddziale pozostawiłem zastępstwo – przekonuje pracujący od 26 lat w grójeckim szpitalu Binio.

Po powrocie z tygodniowego urlopu pokątnie dowiedział się, że został zwolniony. Nie pomogła rozmowa z panią prezes, próby wyjaśnienia sytuacji, że chyba doszło do nieporozumienia. Nic nie dały także apele wojewódzkiego konsultanta chorób wewnętrznych i warszawskich władz izb lekarskich, związków zawodowych i pielęgniarek z grójeckiego szpitala o ponowne rozpatrzenie sprawy. – Sytuacja jest absurdalna. Absolutnie nie zasłużyłem na takie potraktowanie, co więcej kara była nieadekwatna do rzekomego przewinienia. Nie dano mi się nawet szansy na ustosunkowanie się do oskarżeń. W ciągu całego dotychczasowego okresu pracy nie otrzymałem nawet jednego upomnienia czy nagany. Oddałem sprawę do sądu pracy – mówi Zbigniew Binio.

Były ordynator uważa, że padł ofiarą „czystek” w szpitalu. – To tak, jakby cała akcja przeciwko mnie została wcześniej zaplanowana, szukano pretekstu, aby się mnie pozbyć – jest przekonany.

Na sierpniowej sesji rady powiatu starosta Marek Ścisłowski zasugerował, że w szpitalu działa wróg – „lekarze, którzy chcą go rozwalić od środka”.

Najważniejsze są etaty dla „swoich”

Przypadek Zbigniewa Binio okazał się tylko początkiem. W geście solidarności, ze szpitala zwolnił się zastępca ordynatora na oddziale wewnętrznym. Ponieważ na internie pozostało tylko dwóch lekarzy, ratując sytuację, zarząd placówki skierował tam do pracy ginekologa i chirurga. „Dalsza destrukcja etatów lekarskich na oddziale wewnętrznym (…) może skutkować jego likwidacją” – przestrzegły związki zawodowe lecznicy. Pacjenci już odczuli „dobrą zmianę” na internie – wielu jest kierowanych do Radomia lub Warszawy, bo obłożenie liczby łóżek na oddziale znacznie spadło.

To nie koniec, ponieważ z pracy odeszły również ordynator oddziału pediatrii oraz ordynator oddziału neurologii. Słyszy się też o kolejnych specjalistach, którzy planują zmianę miejsca zatrudnienia. – Ubywająca liczba lekarzy nas niepokoi, mijają tygodnie i w tej kwestii nie ma poprawy. Przecież szpital to przede wszystkim biały personel – mówi Walid Tennou.

Kadrę oddziału buduje się latami, wszelkie zmiany w szpitalu powinny być prowadzone płynnie i delikatnie, bo inaczej odczują to pacjenci – komentuje doktor Binio.

Zdaniem radnych powiatowej opozycji, władze spółki skupiły się wyłącznie na rozbudowie administracji zamiast położyć nacisk na wykonanie około 30-milionowego kontraktu placówki.

W spółce namnożyło się wiele nowych stanowisk, jest prezes i trzech dyrektorów. Nowe osoby zatrudniane są z klucza politycznego, bez kompetencji i przygotowania. Dyrektorem do spraw administracji został mąż radnej PiS Tereny Bednarskiej, który do tej pory nie pełnił funkcji kierowniczych. Awansowana na przygotowane dla niej stanowisko została żona pana wicestarosty Dariusza Piątkowskiego. Utworzono także specjalny etat dla osoby, która miałaby zająć się pozyskiwaniem funduszy unijnych, choć pani prezes twierdzi, że z takowych szpital nie planuje korzystać. Już nie wspomnę o zatrudnieniu dodatkowego mecenasa. To tylko kilka przykładów – wylicza radny Janusz Karbowiak. – Słyszy się, że to nie koniec tworzenia ciepłych posadek dla „swoich”. Dobrze by było gdyby działacze Grójeckiego PiS-u wsłuchali się w słowa prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił niedawno "Musimy gorącym żelazem wypalić w urzędach i spółkach tych, którzy myślą tylko o sobie ". Dodaje Janusz Karbowiak

A co jeśli na działania obecnych władz spółki zacznie brakować pieniędzy?

Zarząd powiatu już przygotował wydzielenie działki z dwoma budynkami szpitalnymi- czyżby z zamiarem sprzedaży? ocenia Krzysztof Ambroziak.

 

 

Franciszek Sierputowski


Zo2 Framework Settings

Select one of sample color schemes

Google Font

Menu Font
Body Font
Heading Font

Body

Background Color
Text Color
Link Color
Background Image

Top Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Header Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Mainmenu Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Slider Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Scroller Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Mainframe Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Bottom Scroller Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Breadcrumb Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Bottom Menu Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image

Bottom Wrapper

Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image
Background Color
Modules Title
Text Color
Link Color
Background Image